wtorek, 12 sierpnia 2014

Chapter two

Wsiadłam za kierownicę mojego ukochanego Range Rovera a Mel usiadła obok mnie. Kierowałam wóz w stronę naszego ulubionego centrum handlowego. Po drodze się dużo śmiałyśmy. Gdy już wysiadłam i Mel również poszłyśmy na podbój sklepów. Zakupy bardzo lubiłam bo mnie odprężały poza tym to centrum należy do rodziców więc mogę wchodzić wszędzie i dostaje dużo rzeczy za darmo.
-Kayla pójdziemy najpierw do New Yorker'a?
-Jasne.
-No to chodź.
Weszłam za przyjaciółką do sklepu. Wybrałam dużo ubrań ale jedna bluzka najbardziej zapadła mi w pamięci. Była to zwykła biała buzka ale miała napis Crazy Mofos a na dole zobaczyłam metkę z napisem własność Niall'a Horan'a co mnie zdziwiło. Sprawdziłam na innych ale nie było takiej metki. Gdy przymierzyłam już wszystko (z czego wzięłam tylko bluzkę Crazy Mofos) to musiałam jeszcze czekać na Mel. Ona za to wzięła różowe rurki i biały top sięgający do połowy brzucha. Poszłyśmy do kas i pierwsza zapłaciła Mel. Gdy ja podałam kasjerce bluzkę Crazy Mofos ona od razu sprawdziła metkę i nacisnęła jakiś guzik pod ladą. Do kas podeszła właścicielka sklepu i wytłumaczyła mi.
-Gratuluję wygrałaś konkurs.
-Co jaki konkurs?
-Polegał on na tym aby znaleźć bluzkę z metką własność Niall'a Horan'a. W całym Londynie tylko jedna taka bluzka była. Twoją nagrodą jest czas spędzony z członkiem One Direction Niall'em Horan'em.
-To świetnie!
-Żeby ustalić kiedy się spotkacie musisz przyjść dzisiaj o godzinie 16 do Starbucks'a. Tam będzie siedział ktoś z kim to ustalisz.
-Dobrze dziękuje.
Zapłaciłam i razem z Mel poszłam dalej. Chodziłyśmy tak kilka godzin. Spojrzałam na zegar w centrum który wskazywał 15:40. Postanowiłam, że pójdę już do Starbucks'a. Mel poszła jeszcze do jednego sklepu i umówiłyśmy się pod fontanną jak skończę a ona będzie czekać. Gdy wchodziłam do kawiarni była równo 16. Nie widziałam gdzie mam iść gdy podeszła do mnie kelnerka.
-Ty jesteś tą dziewczyną która wygrała konkurs?
-Tak to ja.
-To zapraszam za mną.
Poszłam za kelnerką w róg sali. Tam siedziało pięć osób. Powiedziała jakiemuś facetowi, że przyszłam a on wstał.
-Witaj mam na imię Paul. Jestem menedżerem tej hołoty o nazwie One Direction. Od razu przepraszam ale Zayn'a nie ma bo jest u rodziny. A ty jesteś zwyciężczynią, tak?
-Tak. Jestem Kayla Moments.
-Okej to siadaj Kayla.
Spojrzałam na pozostałe osoby i dopiero zobaczyłam, że byli to chłopcy z One Direction.
-Hej mam na imię Louis.
-Wiem. Jestem waszą fanką-uśmiechnęłam się do wszystkich.
-Dobra to kiedy możesz spotkać się z Niall'em.
-Poniedziałek nie bo mam lekcje i trening, wtorek nie bo też mam lekcje i zajmuje się młodszą siostrą, środa nie bo wyjeżdżam na zawody i wracam w czwartek wieczorem, w weekend mam treningi i zaawansowaną akrobatyke więc zostaje mi tylko piątek bo odwołali nam lekcje.
-Czekaj sprawdzę-patrzył coś w notesie-Dobra w piątek Niall nic nie ma.
-Spoko.
-Więc około 20 przyjdzie po ciebie Niall. Podasz swój adres?
Zapisałam mu na kartce ulice na której mieszkam.
-To tyle?
-Tak, chyba tak.
-Okej bo ja już muszę iść bo umówiłam się z przyjaciółką.
-Odprowadze cię-pierwszy raz dzisiaj odezwał się Niall.
-Okej jak chcesz.
Wstałam i pożegnałam się z resztą i razem z chłopakiem wyszłam z kawiarni.
-Powiesz mi coś o sobie Kayla?
-Mogę. To mam 19 lat...
-Masz 19 lat? Myślałem, że jesteś trochę młodsza.
-Heh dzięki. Dużo osób mi to mówi. Chodzę do McCartney dance studio. Jestem tam w zaawansowanej grupie. Na początku jeździłam na zawody w mieście później coraz dalej a teraz jeżdżę na światowe. Nigdy nie zdobyłam brązowego medalu. Zawsze tylko złoto i srebro. Jestem kaskaderką i gimnastyczką. Mam troje przyjaciół Melinda, którą zaraz poznasz ona również jest z McCartney dance studio, Ross on prowadzi zajęcia zaawansowane w studiu tańca swojego taty tam gdzie ja chodzę i Johan jest muzykiem ma swój zespół. Mam dwie siostry młodsza-Mary ona jest Directioner i starsza-Marina ona jest fotografką z zawodu.
-Czekaj Marina Moments?
-Tak to moja siostra.
-Serio? Bo to ona najczęściej robi nasze sesję.
-Naprawdę? Nigdy mi nie mówiła. To teraz ty mi coś o sobie powiedz.
-Okej. Lubię spotykać się ze znajomymi, strasznie tęsknię za rodziną, póki co nie mam dziewczyny-tu spojrzał na mnie kątem oka-czasami mam dosyć bycia tym 'sławnym Niall'em Horan'em' chciałbym być po prostu sobą, nie mam prawie w ogóle prywatności, na każdym kroku śledzą mnie paparazzi. To tyle z tych najważniejszych.
-Wow. Zawsze myślałam, że życie piosenkarza na wagę światową jest świetne.
-Jest świetne ale czasami nie wytrzymuje tej presji.
-O Mel już jest-podeszła do mnie przyjaciółka-Melinda Niall, Niall Melinda.
-Hej miło cię poznać.
-Ciebie również jestem twoją fanką.
-Cieszę się. Muszę już iść. Chłopaki czekają. Do zobaczenia w piątek Kayla -uśmiechnął się słodko w moją stronę.
-Do zobaczenia Niall.
Gdy chłopak odszedł Mel rzuciła mi się na szyję.
-Jeju ja myślałam, że ten konkurs to kłamstwo ale nie! To prawda! Ale z ciebie szczęściara!
-No może trochę-zaśmiałam się.
-Trochę?!?! Kobieto jak ty wytrzymałaś siedząc obok nich i nie krzycząc?!?! Na codzień to ty tylko o nich gadasz, piszesz i tylko oni, oni, oni!!
-No wiem ale muszę udawać  żeby nie wyjść na wariatkę.
-No dobra zmiana tematu. Idziemy dziś do klubu?
-Jasne!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz